wtorek, 19 czerwca 2012

ostatni raz

WCZORAJ OSTATNI RAZ UCZYŁAM SIĘ CZEGOKOLWIEK  *.* Tak, wakacje witajcie! Chociaż ich wgl nie czuję. Dzisiaj z geo na koniec 4, z niemca 4 i z reliigi 6. Byłabym bardzo szczęśliwa jeżeli moja średnia wyniosła 4.4-4.5 Aa tam nie ważne, najważniejsze żeby się dostać do LO. Wiem, wiem za  często o tym pisze, ale za często o tym myślę. Mam dla was trochę zdjęć z dnia sportu, który odbył się we wtorek. Tak jak powiedziałam:) Kochanni zostaje nam 8 dni w szkole. Ja mam do napisania tylko jutro kartkówkę z matmy i to by było na tyle w sumie. Pogoda jest wspaniała, ale w szkole idzie sie zadusić. Dzisiaj mam zamiar się wyspać chociaż, bo ostatnio za dużo do późna siedzę na gg :> Idę zaraz ćwiczyć, żeby jakoś wyglądać w te wakacje na plaży. Schudłam 10kg, ale moje uda ciągle mi nie pasują. Więc trzeba to zmienić + nie długo chyba przyjeżdza do mnie Julitka.


z przystojniachą:*

 z Adrianem:D
Piotruś.

z mężem:D


Nasi wygrani chłopcy:) Ja - pierwsza z lewej.

stoiska:)

To by było na tyle, lece ćwiczyć ! byee

xoxo

niedziela, 17 czerwca 2012

słonecznie

Dzisiaj rano spakowałam się już całkowicie od mamy, mówi się trudno.Czeka na mnie masa rozpakowywania.. a w dodatku tak mi sie nie chce, ale musze zaplanować wycieczke z geografii po Polsce, to dopiero na wtoorek, ale już sobie jakoś to ogarne.  nauczyć się troche niemca i matmy. JA  SIE PYTAM ILE JESZCZE?! Już by mogli dać spokój, naprawdę. Po poludniu pojechalam sobie z tatą, Julitką i Kasią do Karolinowa na plaże. Jak pech to pech^^ Gdy jedziemy slonce tak świeci, że nie moge patrzec.. gdy leże , nasmarowana olejkiem w dodatku przyspieszającym słońca nie ma, jak zwykle xdd  do wakacji zostalo jeszcze równe 10 dni w szkole *.* szybko zleci:D damy rade xd

xoxo

sobota, 16 czerwca 2012

dzień sportu

Wczoraj w szkole mieliśmy tzn '' dzień sportu'' który został przeniesiony z dnia dziecka.Bo wtedy nie było pogody:) Oczywiście się spóźniłam, jak to by było inaczej, ale reszta dnia do czternastej  minęła mi tam bardzo miło. Organizowane jest EURO, każda klasa ma swoje państwo- które wcześniej losujemy. Moja klasa miała Danię. Zajeliśmy I miejsce w rozgrywkach sportowych. + do tego każda klasa musiała mieć stoisko z potrawami i malować plakat.  Nie mam zbytnio zdjęć- tylko jedno z Kamilą, które Marysia wstawiła na fb. We wtorek zgra mi je koleżanka, więc wstawię coś:D Po szkole pojechałam z Julitą na rower żeby jeszcze troche schudnąć przed wakacjami:3 narobiliśmy troche kilometrów:) o 21 byłam w domu, ale oczywiście spotkaliśmy chłopaków i siedzielimy pod klatką do 1, jak zwykle. Dzisiaj głowa mi pęka, wszystko mnie przerasta. To chyba nie jest normalne w dodatku ciągle pulsuje mi oko od wczoraj, co mnie strrrasznie denerwuje. Nabrałam już mas tabletek przeciwbólowych...nic nie dają. Mam dosyć tej sytuacji, wyprowadzam się do taty chociaż wiem że się tam zanudze to nie moge tu zosstać. Mam nadzieje, że dam radę i jakoś to bedzie bo nie wyobrażam sobie innej opcji. Pomiędzy mam jeszcze wf, religię, ang, niemiecki, matme. Mam nadzieje, że wszystko wyrobię na wyższe oceny niż proponują. I zostaje tylko modlenie  się o dostanie się do LO, nic więcej wtedy nie chce. Dzisiaj EURO:)  Polska-Czechy trzymam kciuki, jak najbardziej. Będę oglądać, mam nadzieje, że wyjdziemy z grupy i sprawdzą się nasi bramkarze:D chociaż w sumie nie wiadomo jeszcze, który idzie. Tytoń czy Szczęsny? Nie wiem co się stałoo , ale teraz dziewczyny mają faze na Lewandowskiegoo-.- tzn w mojej szkole (na szczęście) nie. Ale to nie zmienia faktu, że nie wiem skąd im się to wzięło tak nagle. Dobra, czeka na mnie jeszcze masa roboty.

Kamila, ja

nie mam więcej zdjęć, we wtorek albo środę postaram się je mieć:) Dzisiaj jest piękna pogoda, więc chyba wyskocze się chociaż troche poopalać. Długo na nią czekałam:3 mmm, podobno cały przyszły tydzień ma być taki. 

środa, 13 czerwca 2012

bluzka z koszuli(?)

Przeprowadziłam się na razie do taty, tzn przynajmniej na jakiś czas.Bo nie jest za wesoło - dlatego nie pisze. Ale nie o tym. Chciałam wam pookazać jak z koszuli zrobić bluzkę, ale mój aparat się rozładował więc.. w następnym poście. Chyba, że sie naładuje chociaż troche przez te 10minut. Co u mnie? rutyna, rutyna, rutyna. Bynajmniej u taty.. gdy mieszkam u mamy jest całkiem inaczej. Tam się wyjdzie, tu pogada. Aa tu jest zadupie, tylko las i pare domków. grr-.- nie lubie. W szkole? nie robimy juz kompletnie nic, tzn dzisiaj była niezapowiedziana kartkówka z angielskiego, ale uwielbiam ten język więc dla mnie to żaden problem. Jak jest? spoko. Za 12 dni? chyba tak ,koniec roku. I w sumie nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać odchodzą z gimnazjum do LO. Najgorsze jest to, że wgl nie czuje wakacji.. ale to przez tą pogodę.. nie wiem kiedy zrobi się cieplej, ale ciągle trzymam za to strraszne mocno kciuki. Nie lubie zimy, zimna .. jestem zmarzluchem:) Zdecydowanie wolę sloneczko.


 Chciałam wstawić ten filmik , ale nie mogę:< nie wiem czemu.. dużo próbowałam. Ale miej więcej robi się to tak:
 na lato w sam raz, w koszuli się nie chodzi więc sposób jest naprawde fajny i łatwy do zrobienia:) Teraz biorę się za rysowanie jakiś tam wrażeń optycznych.. nie wiem jak ja to narysuje .. no, ale może:)

3majcie się, xoxo

niedziela, 10 czerwca 2012

rocznica

Mojej Julitki i moja rocznica:) Wstawie wam filmik jeżeli się uda , jaki zrobiłam na jej urodziny w majju:) Wybraliśmy się na kebaba , a w sumie to na tortilę. Aa potem na szejki do McDonalda na lody xd żeby nam w tyłki bardziej weszło :3 Usiadłyśmy na schodkach.. zaczął padać deszcz, trochę zmokneliśmy .. faze mieliśmy nie złą , hahahahahah^^ za bardzo mi dzwony dzwoniły:3 nie ważne:)




oo a to właśnie Julitka<3

Niestety filmiku nie dało się dodać, nie wiem czemu. Nie kombinuje nic:) Dzisiaj szłam o 22 półtorej godziny do taty .. wszystko jest dobrze przecież, nie? Jutro nie ide do szkoły, zostaje w domu - przyjeżdza Julitka, ZAWSZE SPOKO. 

xoxo


sobota, 9 czerwca 2012

impreza

Po południu z dziadkiem i babcią wybrałam się nad zalew, dosłownie na pół godziny- pospacerować. Porobiłam przedwczoraj również trochę zdjęć :) Zaraz was z nimi zostawię. Od dziadka wróciłam około godziny 13, o 15 już byłam u mówiona z chłopakami i dziewczynami. Razem pojechaliśmy oglądać mecz POLSKA-GRECJA do taty na projektor, potem grill, po piwku,kieliszki w górę, tańce itd :> chłopaki trochę odwalali, ale przynajmniej było wesoło. Dzisiaj 8 rano pobudka- nikt już nie spał, jak to zazwyczaj bywa. Impreza się udała, wszystko jest na miejscu. Fajnie, fajnie.
zalew :3

zaskakująco czysta woda:3







 Zaraz się muszę wziąć za gotowanie obiadu. Bo mama z Grześkiem gdzieś wybili. W niedziele mam zamiar się uczyć, bo  w poniedziałek mam sprawdzian z historii z całego drugiego półrocza.Więc nie jest za wesoło , a w dodatku pogoda dobija. Może znowu pojadę do taty, tam może będę się mniej nudzić.  a jak wy spędzacie weekend?:)

xoxo

niedziela, 3 czerwca 2012

rozczulenie

Przepraszam nie pisałam, nie mam zdjęć , nie miałam czasu. Z piątku na sobotę byłam z Izą u taty. Następna seria poważnych rozmów z tatą nie dodają pocieszenia.Wręcz przeciwnie .. mam cało godzinne po tym rozkminy.Co by było gdyby? Dlaczego tak a nie inaczej? W sobotę zjechaliśmy do mnie, trzeba było ogarnąć dom.W między czasie oglądaliśmy film''Trzy metry nad niebem''. Oglądałam go już chyba z pięć razy, ale to nie zmienia faktu, że nigdy mi się nie znudzi.  I będę go oglądała aż do śmierci. Mama wyjechała więc zrobiliśmy z Izą mały impreze:3 z okazji dnia dziecka i rozluźnienia atmosfery.. przydało mi się to. Musiałam się trochę napić, raz nie zawsze(nie licząc poprzedniego tygodnia xd) Przyszły dziewczyny, potem chłopaki .. trochę potańczyłam, pośpiewałam tego mi było trzeba. Zaś dzisiaj? przed chwilą poszli do końca wszyscy.  Nie mam dzisiaj dobrego humoru, każdy ma takie chwile. Wczorajszy incydent mi go zepsuł na całą resztę dzisiejszego dnia. Siedze z herbatką wanililiowo-toffikową słuchając dżemu, zawinięta w koc, wgl nie ogarnięta  i ucząca się niemieckiego.  Uwielbiam ten zespół<3 jego film, i Ryśka jako osobę. Jak żył, jaką wolnością.Post kompletnie nie ogarnięty, o wszystkim i o niczym.   Nie chce mi się dzisiaj kompletnie nic. Rozkminiam, rozczulam się nad  dżemem, przydała by mi się wielka czekolada truskawkowa albo orzechowa w takie dni, mhm.


moja ulubiona<3
:*
w życiu piękne są tylko chwile:)

NIE OGARNIAM CHŁOPAKÓW!


xoxo